Oś czasu użytkownika michal
Praga (na południe)
Praga (na południe)
Miejsce wydarzenia: Praha
Współrzędne GPS: 50.079616473265695 14.448394775390625
Lokalizacja punktu na mapie
Praga - piękne miejsce, wiedzą wszyscy, którzy w (nie "na") Pradze mieszkają lub od czasu do czasu wpadają do tego miasta jak my.
To już drugi nasz wyjazd do Pragi, choć w zmienionym składzie, ale jak się okazało wszyscy uczestnicy w Pradze już gościli. Na tyle jednak to dawno było, że niektórzy nie pamiętali wielu szczegółów z ostatniej wizyty.
Jako środek transportu wybraliśmy samochód. Samochodem szybciej (nie licząc samolotu), dość wygodnie (mając na pokładzie klimatyzację) oraz mobilnie (zatrzymujemy się gdzie i kiedy chcemy).
Mimo, że Praga teoretycznie leży niedaleko naszej południowej granicy, przejazd 1/2 odległości po stronie Polskiej zajął nam ponad 2/3 czasu.
Niestety wciąż polskie drogi odbiegają standardami od dróg reszty bardziej cywilizowanej Europy. Wciąż brakuje nam możliwości zjazdu z autostrady na autostradę. Mimo, że w tamtą stronę wybraliśmy dojazd fragmentem naszej A4 to i tak poświęciliśmy kilka godzin na dotarcie od Opola do przejścia granicznego w Kudowie.Za granicą jakość dróg uległa polepszeniu w szczególności gdy wjechaliśmy na czeską 11-tkę prowadzącą do samej Pragi.
Hotel znajdował się w drugiej dzielnicy Pragi, więc przynajmniej nie było problemów z dojściem do atrakcyjnych miejsc, które chcieliśmy zobaczyć. Standard hotelu to 3 gwiazdki, ale moim zdaniem nieco już wyblaknięte. Drewniane lamperie, wytarte nieco dywany i wszechobecne rosyjskie napisy sprawiały, że panował klimat trochę jak wczesno-peerelowski. Najważniejsze, że było czysto i schludnie. Standard pokoju w normie. Łóżko, stolik, telewizor, kilka krzeseł i łazienka. Dość wygodnie żeby się przespać pomiędzy zwiedzaniem atrakcji turystycznych. W cenę wliczone było śniadanie, które muszę przyznać prezentowało się i smakowało całkiem nieźle. Standardowy szwedzki stół oferował kilka rodzajów pieczywa, wędliny, sery, dżemy, jajka w różnej postaci, płatki, mleko oraz typowe angielskie śniadanie składające się z kiełbaski i fasolki. Do picia w ofercie hotelu była kawa, herbata, soki oraz woda. Jak dla mnie bomba. Można było najeść się do syta i do późnej pory obiadowej zapomnieć o jedzeniu co akurat nie było trudne, gdyż nawiedziły Pragę w tym okresie niespotykane wręcz upały.
Praga dosłownie rozpuszczała się w piekących promieniach słonecznych. Wychodziliśmy z hotelu około godziny 10 gdy na termometrach słupek zdążył już zaliczyć ponad 25C. W miarę jak dnia przybywało, przybywało również i stopni, żeby w okolicach godziny 16 osiągnąć 35 słupek.Oprócz wody do picia zabieraliśmy ze sobą również wodę do polewania się nawzajem. Co prawda krążyły po Pradze beczkowozy zraszające praskie ulice od których bił niewyobrażalny żar, ale ogrom miasta w porównaniu z ich ilością sprawiał, że dość rzadko pojawiały się w zasięgu naszego wzroku lub my w zasięgu ich pomp zraszających. Na całe szczęści w Pradze nie brakuje fontann przy których można było przez chwilę zakosztować kąpieli polegającej na wzajemnym polewaniu się wodą.
Ubranie schło na pniu, więc ulga była jedynie chwilowa, ale w takich warunkach dobre i tyle.
Pragę charakteryzuje dość wysoka i ciasna kamienicowa zabudowa sięgająca 3, 4 piętra, więc ruch powietrza na ulicach był minimalny, żeby nie powiedzieć, że żaden. Na szczęście dawały one dość sporo cienia, dzięki czemu słońce nie prażyło bezpośrednio w nasze głowy.
Co w Pradze warto zobaczyć?Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Sądzę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Dla miłośników architektury Praga jest łakomym kąskiem. Znawcy sztuki nie będą zawiedzeni mnogością wystaw a melomani będę zaskoczeni ilością koncertów, które odbywają się w Pradze każdego dnia.
Na pewno warto zobaczyć Hradczany, Małą Stranę, Stare Miasto, Józefow, Wyszehrad.
Nie wolno również zapomnieć o przereklamowanym jak dla mnie Moście Karola, który prawdziwego uroku nabiera po zachodzie słońca.
Polecam wypad do Pragi choćby na jeden weekend. To naprawdę zachwycające miasto tętniące życiem przez całą dobę.
Załączone zdjęcia
Komentarze do wydarzenia
Wydarzenia
Chmura tagów
chris botti kielce prostytucja iglica holandia la mesola reichstag berlin dolomity paryż via ferrata marihuana Pałac Grimaldich Lazurowe Wybrzeże niemcy Dramalj zegarki Krk tango alba ferrata Chorwacja luwr biała góra łuk zdjęcia Rijeka Adriatyk góry wieża eiffla laski wiatrak Crikvenica kanał taniec zakochani italia sasso lungo samoloty Jezioro Genewskie wdk brama brandenburska narkotyki zabrze zabawa trąbka amterdam szczyty bal pola elizejskie val di fassa punta marmolada przeprowadzka canazei włochy kolejka Monaco sex karnawał tulipan bastylia Genewa rzym Szwajcarzy szkoła depresja wyprawa Szwajcaria walczyk Zagrzeb
O autorze
Dołączył: 2009-12-11
Wydarzeń: 19
Wydarzenia tego użytkownika
- Koncert, koncert, koncert
- U stóp Białej Góry
- Genewa
- Orlean i zamki
- Paryż
- Słodka stolica
- Amsterdam
- Berlin
- Pierwsze zimowe wejście latem
- Londyn 2010
Twoje wydarzenia
Już nie musisz pamiętać o datach wszystkich wydarzeń.
Snapki.pl zrobią to za Ciebie!
Losowe aktywne profile
Dołączył: 2011-08-17
Wydarzeń: 1
Dołączył: 2010-06-02
Wydarzeń: 1
Dołączył: 2010-12-27
Wydarzeń: 1
Dołączył: 2010-06-02
Wydarzeń: 11
Dołączył: 2010-06-02
Wydarzeń: 1
Ostatnie komentarze
No, ja wyglądam dziś jak raczek, i do tego okropnie piecze.... A nie było to w tak...
Małopolski Piknik Lotniczy
Najlepsze koncerty Turnaua to te w Studio. I to chyba głównie za sprawą publiczności.
U Turnaua na imieninach
Mięso pewnie też nie wiadomo z czego, może z wielbłąda...? Ale mimo wszystko brzmi...
Tunezja
kuchnia bardzo różnorodna. W hotelu wiadomo, część było robione pod europejczyków...
Tunezja
































